🚚 Darmowa dostawa na terenie całej Polski już od 1000 zł

Jak zbudować fundament z bloczków betonowych pod szklarnię

13 marca 2026

Marzysz o własnej szklarni, z której przez cały rok będziesz przynosić do domu pachnące pomidory i świeżą sałatę? Wiem, że to wspaniała wizja. Ale zanim myślami pobiegniesz do sadzenia, musimy porozmawiać o fundamencie. I nie, nie jest to nudny, techniczny detal – to absolutna podstawa Twojego ogrodniczego sukcesu.

A konkretnie solidny fundament z bloczków betonowych. To właśnie on sprawi, że Twoja szklarnia będzie nie tylko stać, ale przede wszystkim służyć Ci przez lata, chroniąc Twoje cenne rośliny i zapewniając im najlepsze warunki do wzrostu.

Fundament, czyli cichy bohater Twojego ogrodu

Łatwo jest skupić się na lśniącej konstrukcji i wyborze sadzonek, ale każdy doświadczony ogrodnik powie Ci to samo: wszystko zaczyna się od ziemi. A właściwie od tego, co oddziela Twoją uprawę od kaprysów natury. Wyobraź sobie fundament nie jako zwykłą podstawę, ale jako mądrą inwestycję, która procentuje z każdym zebranym plonem.

Szklarnia na fundamencie z bloczków betonowych, z zielonymi roślinami uprawianymi w środku.

Spokój ducha, gdy za oknem szaleje pogoda

Zacznijmy od tego, co oczywiste. Dobrze posadowiona na bloczkach szklarnia to prawdziwa twierdza. Porywiste wiatry, ulewne deszcze czy ciężka czapa śniegu zimą przestają być powodem do zmartwień. Stabilna podstawa zapobiega przesuwaniu się, odkształcaniu, a w skrajnych przypadkach nawet zniszczeniu całej konstrukcji.

To daje bezcenny spokój – wiesz, że Twoje rośliny są bezpieczne, niezależnie od aury.

Pomyśl o fundamencie jak o kotwicy. Solidnie wykonany sprawia, że szklarnia bez problemu zniesie obciążenie śniegiem nawet do 150 kg/m² i nie podda się wichurze. To absolutna podstawa bezpieczeństwa.

Tarcza, która pracuje dla Twoich roślin

Prawdziwa magia dzieje się jednak na styku fundamentu z gruntem. Betonowe bloczki tworzą barierę, która aktywnie wspiera Twoje uprawy na kilka sposobów:

  • Cieplejsze podłoże: Beton izoluje glebę w szklarni od zimnego gruntu na zewnątrz. W praktyce oznacza to, że ziemia szybciej się nagrzewa wiosną i dłużej trzyma ciepło jesienią. Dla pomidorów, papryki, ogórków i innych ciepłolubnych warzyw to jak dodatkowy miesiąc wegetacji!
  • Koniec z nieproszonymi gośćmi: Krety, nornice i inne gryzonie uwielbiają podkopywać się pod uprawy w poszukiwaniu smacznych korzonków. Fundament to dla nich zapora nie do przejścia. Chroni to korzenie Twoich warzyw przed uszkodzeniami, które mogą zahamować ich wzrost lub nawet zniszczyć całą roślinę.
  • Lepsza kontrola wilgoci: Solidna podstawa ogranicza przesiąkanie wody z zewnątrz podczas ulewnych deszczy. Dzięki temu unikasz ryzyka gnicia korzeni, które jest częstą przyczyną chorób grzybowych u pomidorów czy ogórków, i łatwiej utrzymujesz idealną wilgotność wewnątrz szklarni.

Właśnie ta stabilizacja temperatury i ochrona gleby to sekret wczesnych zbiorów. Możesz cieszyć się nowalijkami, gdy sąsiedzi dopiero planują pierwsze siewy. Zobacz, jak świetnie uzupełniają to zalety szklarni poliwęglanowych w naszym artykule – takie połączenie to przepis na uprawowy raj.

Budowa fundamentu to nie tylko praca, ale inspirujący projekt, który naprawdę jest w zasięgu każdego. To pierwszy, najważniejszy krok do zbudowania Twojego ogrodniczego marzenia.

Wybór miejsca i planowanie fundamentu

Zanim wbijesz pierwszą łopatę w ziemię, zatrzymaj się na moment. To jedna z tych chwil, kiedy dobra decyzja procentuje przez całe lata. Miejsce, które teraz wybierzesz dla swojej szklarni, zdecyduje nie tylko o jej stabilności, ale przede wszystkim o zdrowiu i obfitości Twoich przyszłych plonów.

Widok z góry ogrodu ze szklarnią, żywopłotem, roślinami i schematem ścieżki słońca, przedstawiający narzędzia.

Twoje rośliny kochają słońce, więc podaruj im go jak najwięcej. Idealne stanowisko to takie, które skąpane jest w bezpośrednim świetle słonecznym przez minimum 6-8 godzin dziennie. Poświęć jeden dzień na obserwację, jak słońce wędruje po Twoim ogrodzie. Pamiętaj, że dla roślin owocujących jak pomidory czy papryka, każda dodatkowa godzina słońca to więcej energii na produkcję plonów.

Warto też pomyśleć o ochronie przed wiatrem. Silne, zimne podmuchy, zwłaszcza z północy i zachodu, mogą wychładzać konstrukcję i stresować rośliny. Czasem wystarczy naturalna bariera w postaci ściany budynku lub zwartego żywopłotu, by stworzyć przytulny i bezpieczny mikroklimat.

Analiza gruntu i dobór bloczków

Teraz czas zajrzeć pod powierzchnię. Spokojnie, nie potrzebujesz do tego specjalistycznego sprzętu. Wystarczy, że wykopiesz niewielki dołek na głębokość około 50-60 cm. Od razu zobaczysz, z czym masz do czynienia – czy jest to zbita, solidna glina, czy może luźny, piaszczysty grunt, który będzie wymagał solidniejszego wzmocnienia.

Ta wiedza jest kluczowa przy wyborze bloczków betonowych. To świetny, sprawdzony materiał – trwały, odporny na wilgoć i, co ważne, bardzo przystępny cenowo. Rynek budowlany w Polsce kwitnie, a to oznacza ogromny wybór i dobrą dostępność. Dla skali, warto wiedzieć, że sam rynek betonu towarowego, którego częścią są bloczki, w 2026 roku stanowił segment wart 8,4 mld zł. Jeśli interesują Cię szczegóły, poznaj rynek betonu w Polsce, aby zrozumieć jego skalę na Spectis.pl.

Jak dobrać grubość bloczka betonowego do swojej szklarni

Tabela pomoże Ci zdecydować, który rodzaj bloczka będzie odpowiedni dla Twojej szklarni, uwzględniając rodzaj gruntu i model konstrukcji.

CechaBloczek betonowy 12 cmBloczek betonowy 14 cm
Rodzaj gruntuIdealny na stabilne, zwarte podłoże (glina, ił).Niezbędny na gruntach luźnych, piaszczystych, które wymagają większej stabilizacji.
Model szklarniWystarczający dla lżejszych, mniejszych konstrukcji (do ok. 12 m²).Zalecany dla większych modeli, np. 3×6 m lub większych, oraz w rejonach o silnych wiatrach.
Koszt i pracaLżejszy, tańszy i łatwiejszy w układaniu.Nieco droższy i cięższy, ale zapewnia bezkompromisową stabilność na lata.

Wybór odpowiedniej grubości bloczka to klucz do trwałego i bezpiecznego fundamentu, który przetrwa wiele sezonów ogrodniczych.

Pamiętaj, że dobór grubości bloczka to sztuka kompromisu między stabilnością a kosztami. Nie zawsze grubszy znaczy lepszy. Dopasuj materiał do swojej konkretnej sytuacji, aby nie przepłacać.

Obliczanie materiałów i przygotowanie narzędzi

Mając wybrane miejsce, czas na prostą matematykę. Załóżmy, że budujesz fundament pod popularny model Eko Szklarnia „DOMEK” 3×4 m. Obwód jest prosty do policzenia: 3 m + 4 m + 3 m + 4 m = 14 m. Tę wartość podziel przez długość jednego bloczka (standardowo 38 cm), a dowiesz się, ile sztuk potrzebujesz na jedną warstwę. Zawsze warto kupić mały zapas – dodatkowe 5-10% uchroni Cię przed nerwową wycieczką do sklepu w połowie pracy.

Zanim zaczniesz, przygotuj sobie warsztat pracy. Nic tak nie psuje zapału jak bieganie po narzędzia. Upewnij się, że masz pod ręką:

  • Łopatę i taczkę – Twoi najlepsi przyjaciele przy pracach ziemnych.
  • Długą poziomicę i miarkę – precyzja to podstawa.
  • Sznurek murarski i kilka palików do wytyczenia idealnie równego obrysu.
  • Gumowy młotek, żeby delikatnie korygować ułożenie bloczków.
  • Kielnię, jeśli zdecydujesz się na murowanie na zaprawie.

Dobre planowanie to nie tylko wymiary i materiały. To także pewność, że wybrany model szklarni idealnie wpisuje się w Twoje potrzeby i charakter ogrodu. Jeśli wciąż się wahasz, nasz artykuł omawiający różne rodzaje szklarni z poliwęglanu z pewnością rozwieje Twoje wątpliwości.

Dobrze, teoria za nami. Teraz pora na najprzyjemniejszą część – pracę własnymi rękami i satysfakcję z patrzenia, jak marzenie o szklarni nabiera realnych kształtów. Zakaszmy rękawy i zamieńmy plany w solidny fundament, który będzie ozdobą Twojego ogrodu na lata.

Rysunek przedstawia dłonie układające betonowe bloczki fundamentowe wzdłuż naciągniętej linki, obok leży kielnia.

Wyznaczamy teren i chwytamy za szpadel

Pierwszy ruch należy do Ciebie i sznurka. Za pomocą drewnianych palików i sznurka murarskiego wyznacz dokładny obrys przyszłej szklarni. Tutaj geometria jest Twoim najlepszym przyjacielem. Zmierz przekątne wyznaczonego prostokąta – jeśli są równe, możesz być pewien, że wszystkie kąty są proste. To absolutna podstawa, by uniknąć problemów z montażem konstrukcji.

Gdy obrys jest gotowy, czas na solidny wykop. Dla naszej szklarni wystarczy zdjąć warstwę ziemi urodzajnej, czyli tzw. humus. Zwykle to głębokość około 20-30 cm. Wykop zrób nieco szerszy niż bloczek, którego będziesz używać – zapewni Ci to wygodną przestrzeń do pracy. Na koniec upewnij się, że dno jest równe i porządnie ubite.

Sekret stabilności, czyli podsypka z „chudego betonu”

Na dnie przygotowanego wykopu wysypujemy warstwę suchej mieszanki piasku i cementu. To właśnie nasz „chudy beton”. Proporcje są proste: 10 części piasku na 1 część cementu. Wystarczy warstwa o grubości 5-10 cm, by stworzyć idealnie równe i stabilne podłoże pod pierwsze bloczki. To naprawdę prosty zabieg, a chroni fundament przed osiadaniem i podmywaniem przez wodę.

Układanie bloczków: na sucho czy z zaprawą?

Masz przed sobą dwie sprawdzone ścieżki. Wybór zależy głównie od tego, jaki masz grunt w ogrodzie i ile czasu chcesz poświęcić.

  • Metoda na sucho: Szybsza i zdecydowanie prostsza. Pierwszą warstwę bloczków układasz bezpośrednio na przygotowanej i zagęszczonej podsypce. Każdy bloczek delikatnie dobijasz gumowym młotkiem, aż osiągnie idealny poziom. Szczeliny między nimi możesz wypełnić tą samą suchą mieszanką. To świetne rozwiązanie, jeśli masz w ogrodzie stabilny, zwarty grunt.
  • Metoda na zaprawie: Daje większą sztywność całej konstrukcji i jest polecana, gdy grunt jest mniej pewny. Tutaj pierwszą warstwę murujesz na tradycyjnej zaprawie cementowej. Daje Ci to znacznie większe pole do precyzyjnej korekty poziomu i trwale spaja wszystkie elementy.

Niezależnie od tego, którą metodę wybierzesz, jest jedna rzecz absolutnie kluczowa: idealne wypoziomowanie pierwszej warstwy. Każdy, nawet najmniejszy błąd na tym etapie będzie narastał z każdą kolejną warstwą. Poświęć temu tyle czasu, ile potrzeba. To inwestycja w spokój i stabilność Twojej szklarni na długie lata.

Poziom, kotwy i połączenie z ramą szklarni

Gdy pierwsza warstwa leży idealnie, reszta idzie już z górki. Kolejne rzędy bloczków muruj, pamiętając o jednej zasadzie – spoiny muszą być przesunięte o połowę długości bloczka. To klasyczny układ „na cegiełkę”, który zapewnia murowi maksymalną wytrzymałość. Po ułożeniu ostatniej warstwy przychodzi czas na wielki finał, czyli montaż ramy.

  • Ostatnie sprawdzenie poziomu: Przejdź się z poziomicą i upewnij, że cała górna krawędź fundamentu jest idealnie równa.
  • Wiercenie otworów: Zgodnie z rozstawem otworów w podstawie ramy szklarni Eko Szklarnia, wywierć w bloczkach otwory pod kołki rozporowe lub kotwy.
  • Solidne mocowanie: Teraz przykręć ramę do fundamentu. Użyj porządnych, mocnych kotew – to one sprawią, że konstrukcja oprze się nawet silnym podmuchom wiatru.

Dbałość o te detale to gwarancja, że szklarnia i fundament staną się nierozerwalną całością. Pamiętaj, że precyzyjne przymocowanie konstrukcji to jeden z najważniejszych kroków, o którym szerzej piszemy w naszym przewodniku na temat montażu szklarni z poliwęglanu.


Izolacja i drenaż, czyli serce zdrowej szklarni

Masz już gotowy fundament z bloczków? Świetna robota! To solidna podstawa, ale prawdziwa magia zaczyna się teraz. Pora zadbać o dwie rzeczy, które często są pomijane, a które decydują o sukcesie całej uprawy: izolację i drenaż. Traktuj je jak cichych bohaterów Twojego ogrodniczego raju – to one będą strzegły korzeni przed zimnem i gniciem.

Przekrój fundamentu z bloczków betonowych, izolacją ze styropianu i drenażem wody, pokazujący również korzenie drzewa.

Pomyśl o tym w ten sposób: budujesz ciepły, bezpieczny dom dla korzeni swoich roślin. My też nie lubimy marznąć, prawda? Podobnie jest z delikatnymi systemami korzeniowymi pomidorów czy papryk – nie znoszą one zimnej, mokrej gleby. Dobrze zaizolowany fundament to Twoja tajna broń w walce o wcześniejsze i zdrowsze plony.

Daj swoim roślinom ciepły start z dobrą izolacją

Możesz zapytać: po co to wszystko? Beton, choć solidny, doskonale przewodzi chłód z gruntu. Wyobraź sobie wczesną wiosnę – na zewnątrz jeszcze przymrozki, a nieocieplony fundament działa jak lodowy kompres, wysysając cenne ciepło z podłoża wewnątrz szklarni. Dla młodych sadzonek to prawdziwy szok i hamulec dla wzrostu.

Na szczęście rozwiązanie jest proste. Zewnętrzną ścianę fundamentu wystarczy okleić płytami ze styropianu fundamentowego, czyli XPS. Jest twardy, nie chłonie wody i świetnie znosi napór ziemi. Warstwa o grubości 5-10 cm to wszystko, czego potrzebujesz, by stworzyć skuteczną barierę termiczną.

Ocieplając fundament, tworzysz w glebie naturalny akumulator ciepła. Dzięki temu podłoże w szklarni może być cieplejsze nawet o kilka stopni niż na zewnątrz. W praktyce oznacza to start wegetacji wcześniejszy o 2-3 tygodnie i ochronę korzeni przed ostatnimi falami chłodu, co jest kluczowe dla powodzenia uprawy np. nowalijek czy ziół.

Koniec z mokrymi stopami – zadbaj o drenaż

Żadna roślina nie chce „stać w wodzie”. Zastoiska wody wokół korzeni to prosta droga do ich gnicia i zaproszenie dla chorób grzybowych. Fytoftoroza na pomidorach? Zaczyna się właśnie od zbyt mokrego podłoża. Dobry drenaż wokół fundamentu to Twoja najlepsza polisa ubezpieczeniowa od takich katastrof.

Zrobienie go jest łatwiejsze, niż myślisz, a spokój ducha – bezcenny.

  • Stwórz warstwę rozsączającą: Na dnie wykopu, dookoła fundamentu, wysyp warstwę grubego żwiru lub keramzytu na wysokość około 10-15 cm. To stworzy przestrzeń, gdzie nadmiar wody będzie mógł się swobodnie gromadzić i wsiąkać głębiej.
  • Dodaj rurę drenażową (jeśli trzeba): Jeśli masz gliniastą ziemię lub wysoki poziom wód gruntowych, nie ryzykuj. Na warstwie żwiru ułóż perforowaną rurę drenażową, owiń ją agrowłókniną (żeby się nie zamuliła) i wyprowadź jej koniec w najniższy punkt działki, z dala od szklarni.

Taki system bez problemu odbierze nadmiar wody deszczowej i utrzyma podłoże w idealnej, lekko wilgotnej kondycji. To szczególnie ważne dla warzyw korzeniowych, jak marchew czy pietruszka, które źle znoszą nadmiar wody. A jeśli szukasz więcej sprawdzonych patentów na zdrowe i obfite zbiory, zerknij na nasze pozostałe porady dla szklarniowców – znajdziesz tam mnóstwo inspiracji prosto z praktyki.

Jak uniknąć kosztownych błędów przy budowie

Każdy, kto buduje swoją pierwszą szklarnię, ma w głowie wizję bujnych plonów. Wiem, że kusi, by jak najszybciej przejść do montażu konstrukcji, ale zaufaj mi – fundament to etap, na którym pośpiech jest najgorszym doradcą. Wpadnięcie w kilka typowych pułapek może zniweczyć całą pracę i narazić Cię na niepotrzebne koszty i nerwy.

Największy i niestety najczęstszy grzech to odpuszczenie sobie idealnego wypoziomowania pierwszej warstwy bloczków. Myślisz, że te kilka milimetrów to nic? Otóż na końcu pracy te milimetry zamienią się w centymetry, a Ty zostaniesz z krzywymi ścianami i ogromnym problemem przy montażu ramy szklarni. To prosta droga do niestabilnej i nieszczelnej konstrukcji.

Druga pułapka to fałszywa oszczędność. Widziałem to wiele razy: ktoś rezygnuje z solidnej podsypki z "chudego betonu" (piasek zmieszany z cementem) albo wykonuje ją na szybko. Efekt? Fundament zaczyna nierównomiernie osiadać. Wystarczy jedna mocniejsza zima, woda podmywająca bloczki i cała konstrukcja zaczyna "pływać".

Skutki pominięcia izolacji dla Twoich upraw

Jest jeszcze jeden błąd, którego konsekwencje poczujesz nie w konstrukcji, a w swoich plonach – brak izolacji termicznej. Nieocieplony fundament z bloczków betonowych działa jak gigantyczny radiator, który bezlitośnie wysysa ciepło z gleby wewnątrz szklarni.

Co to oznacza dla Twoich pomidorów, papryk czy ogórków?

  • Marznięcie na starcie: Wiosną, gdy słońce już grzeje, ziemia przy fundamencie pozostaje zimna. Korzenie roślin nie chcą się w niej rozwijać, co opóźnia wzrost o kilka tygodni. Zamiast cieszyć się wczesnymi zbiorami, będziesz patrzeć na rośliny, które "stoją w miejscu".
  • Zaproszenie dla chorób: Zimne i stale wilgotne podłoże to idealne warunki dla rozwoju chorób grzybowych. Zamiast walczyć o plony, będziesz walczyć o życie swoich sadzonek. Fytoftoroza czy szara pleśń tylko na to czekają.
  • Mizerne zbiory: Roślina w stresie termicznym całą energię poświęca na przetrwanie. Nie ma siły, by kwitnąć i obficie owocować. Twoje pomidory mogą być mniejsze, a ogórki gorzkie.

Uniknięcie tych problemów jest naprawdę proste. Wystarczy odrobina staranności i zrozumienie, że na fundamencie po prostu się nie oszczędza.

Pamiętaj, fundament to nie wyścig. Każda dodatkowa minuta, którą poświęcisz na precyzyjne ułożenie pierwszej warstwy, to godziny oszczędzone na nerwach i poprawkach w przyszłości. To inwestycja w stabilność na dekady.

Konserwacja fundamentu dla długowieczności

Dobra wiadomość jest taka, że nowoczesne, wibroprasowane bloczki betonowe – których technologia w Polsce rozwija się już od lat 50. – to materiał niemal pancerny. Bloczki klasy 75-200 mają imponującą mrozoodporność i wytrzymałość, która potrafi sięgać nawet 20 MPa.

Dla tak popularnych konstrukcji jak Eko Szklarnia „Standard 3M” bloczki o grubości 14 cm są rozwiązaniem w zupełności wystarczającym, a przy tym bardzo ekonomicznym. Dają pewność, że konstrukcja wytrzyma nawet solidne podmuchy wiatru. Jeśli chcesz zgłębić temat parametrów technicznych, odkryj pełne opracowanie na temat materiałów budowlanych na materialybudowlane.info.pl.

Gotowy fundament jest w zasadzie bezobsługowy. Wystarczy, że raz w roku, najlepiej na wiosnę, zrobisz mały obchód. Zobacz, czy nie pojawiły się gdzieś pęknięcia w spoinach lub czy kret nie postanowił zbudować sobie tunelu tuż pod murem, naruszając jego stabilność. Wszelkie drobne ubytki od razu uzupełnij świeżą zaprawą.

Nie zapomnij też sprawdzić, czy drenaż (jeśli go robiłeś) jest drożny. To kilka prostych czynności, dzięki którym Twój fundament z bloczków betonowych będzie solidną podstawą szklarni przez długie, długie lata. A gdyby na etapie prac pojawiły się jakiekolwiek wątpliwości, zawsze możesz zajrzeć do naszej instrukcji montażu szklarni – znajdziesz tam dodatkowe porady.

Masz pytania? Mamy odpowiedzi! Najczęstsze wątpliwości przy budowie fundamentu

Gdy w głowie kiełkuje pomysł na własną szklarnię, zaraz za nim pojawia się gąszcz pytań. To zupełnie naturalne! Sam przez to przechodziłem. Zebrałem tutaj odpowiedzi na kwestie, które najczęściej spędzają sen z powiek początkującym budowniczym. Potraktuj to jak rozmowę z doświadczonym kolegą-ogrodnikiem, który podpowie, jak uniknąć kosztownych błędów.

Pamiętaj, że dobrze zrobiony fundament z bloczków betonowych to nie wydatek, a inwestycja. Inwestycja w Twój spokój, stabilność konstrukcji na lata i, co najważniejsze, w obfite zbiory. Zanim wbijesz pierwszą łopatę, rozwiejmy kluczowe wątpliwości.

Jak głęboki wykop jest naprawdę potrzebny?

To pytanie słyszę najczęściej. Wiele osób myśli, że fundament pod szklarnię trzeba kopać tak głęboko, jak pod dom, czyli poniżej strefy przemarzania gruntu (w Polsce to 80-120 cm). Spokojnie, to nie ta skala!

Szklarnia jest lekką konstrukcją. Wystarczy, że usuniesz wierzchnią, żyzną warstwę ziemi (humus) i dokopiesz się do bardziej zwartego podłoża. W praktyce oznacza to wykop na głębokość zaledwie 20-30 cm. Tyle w zupełności wystarczy, by zapewnić całej konstrukcji stabilne oparcie i stworzyć skuteczną barierę dla gryzoni.

Zaprawa czy układanie na sucho? Oto jest pytanie!

Obie metody mają swoich zwolenników i obie mogą być skuteczne. Wszystko zależy od tego, jaki grunt masz na swojej działce.

  • Układanie na sucho: To zdecydowanie szybsza i łatwiejsza droga. Jeśli Twoja ziemia jest zwarta i stabilna, na przykład gliniasta, śmiało możesz iść w tę stronę. Bloczki układasz po prostu na dobrze ubitej podsypce z piasku i cementu, a na koniec wypełniasz nią szczeliny. Proste i skuteczne.
  • Układanie na zaprawie: Tę opcję polecam, gdy grunt jest bardziej sypki, piaszczysty albo gdy działka ma lekki spadek. Zaprawa trwale łączy bloczki, tworząc sztywną, monolityczną ramę, która nie da się ruszyć nawet silnym wiatrom.

Czy betonowy fundament pomoże moim pomidorom?

Zdecydowanie tak! I nie tylko pomidorom. To kluczowa kwestia, jeśli marzysz o uprawie roślin ciepłolubnych, jak papryki, oberżyny czy melony.

Betonowa opaska, szczególnie jeśli dodatkowo ocieplisz ją od zewnątrz styropianem, tworzy barierę termiczną. Izoluje ziemię wewnątrz szklarni od chłodnego gruntu na zewnątrz. Efekt? Gleba w środku nagrzewa się wiosną znacznie szybciej i dłużej trzyma ciepło. A ciepłe korzenie to podstawa zdrowego wzrostu i obfitego owocowania.

Moja rada: Stabilna temperatura gleby to prawdziwy sekret na wcześniejsze zbiory. Fundament z ocieplonych bloczków potrafi wydłużyć sezon wegetacyjny nawet o kilka tygodni! To Twoja przewaga w walce z kapryśną, wiosenną pogodą.

Jaką grubość bloczków wybrać, żeby nie przepłacić?

Standardowo na rynku znajdziesz bloczki o grubości 12 cm oraz 14 cm. Jak wybrać mądrze?

Do mniejszych szklarni, powiedzmy do 12 m², postawionych na stabilnym gruncie, bloczki o grubości 12 cm będą w sam raz. Jeśli jednak planujesz coś większego, na przykład konstrukcję 3×6 m, albo mieszkasz w rejonie, gdzie lubi porządnie wiać, bez wahania sięgnij po solidniejsze bloczki 14 cm. To niewielka różnica w cenie, a da Ci bezkompromisową pewność i stabilność na długie lata.


Teraz masz już w ręku wiedzę, która pozwoli Ci stworzyć idealny start dla Twoich roślin. Czas zamienić plany w solidną konstrukcję i zbudować szklarnię, która odwdzięczy się obfitością smaków i kolorów. W Eko Szklarnia czekają na Ciebie przemyślane i trwałe konstrukcje, które doskonale współpracują z fundamentami z bloczków betonowych.

Zobacz modele, które pomogą Ci zrealizować marzenie o własnym ogrodzie pod dachem, na https://ekoszklarnia.com.

×
Wybrane szklarnie w koszyku
Koszyk jest pusty.
Wrzuć do koszyka jedną z naszych szklarni.
Zobacz co oferujemy
0,00 zł
Koszty wysyłki i podatki mogą zostać ponownie obliczone przy kasie
0,00 zł
Secure Secure Checkout
Fast Shipping
Returns Easy Returns